Tuż przed startem PGE Ekstraligi żużlowcy dostarczyli kolejnych emocji. W sobotnim finale Mistrzostw Polski Par Klubowych Unia Leszno uplasowała się tuż za podium. Najlepszy ponownie okazał się klub z Lublina.
W sobotniej rywalizacji o medale MPPK wzięło udział siedem zespołów z Lublina, Wrocławia, Torunia, Grudziądza, Częstochowy, Gdańska oraz Leszna. Byki w składzie Piotr Pawlicki, Ben Cook oraz Janusz Kołodziej walczyli o najwyższe lokaty. Mimo obecności w składzie, kapitan biało-niebieskich nie pojawił się na torze.
Słaby początek zanotował Ben Cook, który po trzech startach nie zdobył żadnego punktu, jednak w kolejnych biegach zaprezentował się znacznie lepiej i ostatecznie zdobył 7 punktów. W czwartym swoim wyścigu wyszedł na prowadzenie, pokonując Bartosza Zmarzlika oraz jego klubowego partnera, Martina Vaculika.
Po 21. biegach triumfował Motor Lublin z 23 punktami na koncie. Dwa punkty mniej i srebrny medal wywalczyli żużlowcy z Grudziądza. Po 19 punktów zgromadzili zawodnicy z Wrocławia i Leszna. O brązowym medalu zdecydował bieg dodatkowy, w którym Piotr Pawlicki zmierzył się z Artiomem Łagutą. Tuż po starcie wychowanek Unii popełnił błąd i zanotował groźny upadek, w wyniku czego został wykluczony, a medal trafił w ręce zawodników z Wrocławia.
Kibice przeżyją kolejną dawkę sportowych emocji już 10 kwietnia, gdy na leszczyńskim stadionie odbędzie się inauguracyjny mecz PGE Ekstraligi. Fogo Unia Leszno zmierzy się z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa.






