Max Fricke wygrał trzecią rundę cyklu Grand Prix w Manchesterze. W finale upadek zaliczył Bartosz Zmarzlik, a żużlowiec Unii Leszno, Nazar Parnicki, zakończył zmagania na ostatniej pozycji.
Rywalizację w Wielkiej Brytanii otworzyły biegi sprinterskie. Reprezentant leszczyńskich Byków, Nazar Parnicki, odpadł w parze z Robertem Lambertem. Do fazy punktowej nie weszli też Polacy. Najlepiej w sprincie zaprezentował się Jack Holder, który w finale pokonał Roberta Lamberta i Toma Brennana. Brady Kurtz zakończył swój finałowy występ po wjechaniu w taśmę.
W piątkowym turnieju głównym kapitalnie spisywał się Bartosz Zmarzlik. Polak zgromadził 13 punktów i bezpośrednio awansował do finału. O jedno oczko mniej w rundzie zasadniczej zapisał na swoim koncie Max Fricke.
Nazar Parnicki rozpoczął zawody fatalnie, od dwóch zer. Pierwszy punkt wywalczył w 12. biegu, pokonując Kaia Huckenbecka. Choć w kolejnych startach nie powiększył swojego dorobku, pozostawił po sobie dobre wrażenie, skutecznie utrudniając jazdę bardziej doświadczonym rywalom. Ostatecznie Ukrainiec zakończył zawody na 16. miejscu z jednym punktem na koncie.
W pierwszym półfinale triumfował Jack Holder, który umiejętnie obronił się przed Michaelem Jepsenem Jensenem. Trzeci do mety dojechał Anders Thomsen, a stawkę zamknął Duńczyk Leon Madsen.
W drugim wyścigu półfinałowym, mimo dobrej jazdy Roberta Lamberta, jako pierwszy linię mety przeciął Brady Kurtz. Trzecią pozycję zajął Patryk Dudek, który zdołał pokonać jedynie Jasona Doyle’a.
Przed finałowym wyścigiem Bartosz Zmarzlik zdecydował się na wybór najbardziej zewnętrznego pola startowego. Polak nie ukończył jednak decydującego biegu po upadku, za który został wykluczony. Najlepiej wykorzystał to Max Fricke, który pewnie sięgnął po zwycięstwo, wyprzedzając Brady’ego Kurtza i Jacka Holdera.
Kolejne żużlowe emocje w Manchesterze zaplanowano już na sobotę. Najlepsi zawodnicy świata wyjadą na brytyjski tor, aby powalczyć o zwycięstwo w czwartej rundzie cyklu Grand Prix.






