GI Malepszy Leszno kontynuuje serię meczów bez zwycięstwa. Podopieczni Tomasza Trznadla zremisowali w sobotnie popołudnie na wyjeździe z Constractem Lubawa 3:3.
W mecz znacznie lepiej weszła drużyna przyjezdna, co jest swego rodzaju niespodzianką, patrząc na dotychczasową formę oraz problemy z jakimi zmaga się drużyna z Leszna. Rozpoczęli bardzo ofensywnie i oddali dużą liczbę strzałów, co zaskoczyło zepchniętych do defensywy gospodarzy.
Miejscowi szybko jednak znaleźli odpowiedni rytm i również zaczęli stwarzać coraz groźniejsze sytuacje pod bramką zespołu z Leszna. Brakowało im jednak szczęścia. Dwukrotnie obramowanie bramki obijał Kacper Sendlewski.
Wynik otworzył w 12. minucie Pedro Pereira. Leszczynianie odpowiedzieli już po czterech minutach. Skuteczną akcję drużynową bramką przypieczętował Albert Betowski. Z upływem minut coraz częściej do głosu dochodzili gospodarze, którzy w pierwszej połowie strzelili jeszcze dwa gole. Do szatni obie ekipy schodziły przy wyniku 3:1.
Druga część spotkania zdecydowanie należała do GI Malepszy Leszno, która już w pierwszej akcji po zmianie stron wywalczyła rzut karny, który na bramkę zamienił Rajmund Siecla. Zawodnicy z Leszna poczuli, że są w stanie odrobić straty. Zwłaszcza, że Constract nieszczególnie im to utrudniał. Gospodarze w drugiej części byli cieniem samego siebie, oddając inicjatywę rywalom.
W 32 minucie stan meczu wyrównał powracający po zawieszeniu Daniel Gallego Garcia. Wynik ten utrzymał się już do końca spotkania. Kolejny mecz podopieczni Tomasza Trznadla rozegrają w hali Trapez 18 kwietnia przeciwko AZS UŚ Katowice.






