Leszczyńscy fani od wczoraj drżeli o zdrowie Janusza Kołodzieja. Kapitana Fogo Unii Leszno w czwartym wyścigu meczu z ebut.pl Stalą Gorzów staranował Oskar Paluch. Zawodnik po dłuższej chwili wstał z toru o własnych siłach, jednak zawodów już nie dokończył.
Pechowo dla leszczynian ułożyła się pierwsza seria startów. Pojawiło się widmo kolejnej kontuzji w zespole. Janusz Kołodziej uczestniczył w karambolu z juniorem przyjezdnych, który wjechał w tył jego motocykla. Upadek wyglądał bardzo groźnie. „Koldi” udał się do parku maszyn, lecz w powtórce biegu zastąpił do Damian Ratajczak.
Lider Byków wyjechał na tor w biegu siódmym, jednak nie przypominał w nim samego siebie i ledwo zdołał dojechać do mety na trzeciej pozycji. Ból i dyskomfort tym razem okazały się zbyt duże. Po zawodach żużlowiec udał się do szpitala na szczegółowe badania.
W poniedziałek rano leszczyński klub poinformował, że u Janusza Kołodzieja nie stwierdzono żadnych złamań. Kapitan biało-niebieskich potrzebuje teraz odpoczynku i spokojnej regeneracji. Najbliższy mecz Fogo Unia Leszno odjedzie 11 czerwca w Częstochowie.
- Finał WOŚP 2026 w Lesznie i okolicach. Sprawdź, co będzie się działo
- Polonia Leszno po raz drugi w sezonie przegrywa Derby Wielkopolski
- Gotówką w kasie MZK nie zapłacisz. Miasto podtrzymuje stanowisko dyrektora
- Przebudowa CKZiU w Lesznie. Powstaną nowoczesne sale i pracownie
- Muzyczne święto w Osiecznej. Wystąpią Oskar Cyms i Happysad





