Do jednego z mieszkań na leszczyńskim Zatorzu wezwano sanepid, a następnie interweniowały kolejne służby, które próbowały dostać się do domu mężczyzny.
W piątkowy poranek, przy ulicy Okrzei do mieszkania samotnego mężczyzny zapukał pracownik sanepidu. Państwową Inspekcję Sanitarna wezwano na miejsce, ze względu na prośby mieszkańców, którzy zgłaszali, że z mieszkania wydobywają się nieprzyjemne zapachy. Okazało się, że mieszkaniec nie był w stanie otworzyć drzwi, ponieważ leżał na podłodze. Nie był on w stanie wykonać żadnych czynności.
Na miejscu szybko pojawiła się policja oraz straż pożarna, która wyważyła drzwi do mieszkania. W środku został znaleziony mężczyzna z ciężkim stanie, zagrażającym życiu. Na miejsce przyjechało pogotowie ratunkowe, które zawiozło poszkodowanego do szpitala.
Mieszkańcy podają, że to nie była pierwsza sytuacja, w której interweniowała policja. Niedawno przez nieuwagę mężczyzna zalał cały pion w bloku.
- Horror na Motoarenie! Kapitalne spotkanie Unii. Zabrakło niewiele
- Młodzieżowiec Unii Leszno z transferem do Rybnika
- Sygnały o zastraszaniu w Agro-Rydzyna. „Solidarność” zwołuje konferencję
- Rewolucja w szeregach Unii? Awizowane składy na mecz w Toruniu
- Nocna akcja straży rybackiej. Kłusownicy wpadli z stumetrową siecią






