Władze Leszna planują zaciągnięcie 51 milionów złotych pożyczki w Banku Gospodarstwa Krajowego. Pieniądze są potrzebne, aby załatać dziurę w miejskiej kasie na lata 2026-2027. Ostatnią ratę miasto przeleje w 2049 roku, zatem to zobowiązanie obciąży budżet na ponad dwie dekady.
Decyzja zapadnie w najbliższy czwartek, 11 czerwca, podczas sesji rady miejskiej. Bank wypłaci pieniądze w dwóch transzach: 15 milionów złotych wpłynie do kasy miasta w tym roku, a pozostałe 36 milionów w kolejnym. Spłata długu ruszy w 2028 roku. W uzasadnieniu do projektu uchwały miasto tłumaczy, że deficyt wynika z m.in. z realizacji modernizacji pływalni Akwawit oraz zakończonej już termomodernizacji Hali Trapez.
Dlaczego magistrat zdecydował się na taki ruch? Leszno obeszło się smakiem przy podziale unijnych dotacji z Krajowego Planu Odbudowy na zieloną transformację miast. Choć wniosek z Leszna przeszedł urzędową weryfikację, to centralna pula pieniędzy skończyła się jeszcze przed podpisaniem umowy.
W tej sytuacji BGK zaoferował poszkodowanym samorządom alternatywne rozwiązanie. Miasto dostanie te pieniądze bez przetargu i bez wkładu własnego. Warunki są lepsze niż w komercyjnych bankach. Pożyczka ma korzystne oprocentowanie, a BGK nie naliczy dodatkowych opłat ani prowizji.
W tegorocznym budżecie miasto zaplanowano deficyt na poziomie 75 milionów złotych. Na jego pokrycie zaplanowano emisję obligacji na kwotę 89 milionów złotych.






