To był wieczór dla ludzi o mocnych nerwach dla kibiców Novimex Polonii 1912 Leszno. Było włos od porażki, ale w samej końcówce zdołała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Po pełnym zwrotów akcji spotkaniu podopieczni Macieja Dudzika pokonali Żubry Białystok 67:66.
W piątkowy wieczór do Leszna przyjechał outsider 1. ligi, który w całym sezonie wygrał zaledwie jedno spotkanie. Zwycięstwo nad takim rywalem miało być dla Novimex Polonii obowiązkiem. Żubry jednak od pierwszych minut grały bez kompleksów. Goście narzucili twarde warunki, a ich wysoko ustawiona obrona i szybkie kontrataki sprawiły, że Polonia długo nie mogła złapać właściwego rytmu. Pierwsza kwarta zakończyła się minimalnym prowadzeniem gospodarzy.
W drugiej części gry tempo wyraźnie siadło. Mnożyły się straty i niedokładne podania, a skuteczność po obu stronach pozostawiała wiele do życzenia. Polonia odskoczyła na osiem punktów, lecz Żubry do przerwy zmniejszyły straty. Na tablicy wyników widniał rezultat 33:28.
Po zmianie stron goście pokazali, że nie przyjechali do Leszna po honorową porażkę. Przyjezdni wyszli nawet na chwilowe prowadzenie, a przez większą część trzeciej kwarty trwała zacięta walka. Przełom przyniosła akcja 2+1 Aleksa Najdera i dynamiczne wejścia pod kosz i wsad Wendella Mitchella, które pozwoliły Polonii zbudować zaliczkę przed końcówką spotkania.
Na początku czwartej kwarty przewaga gospodarzy urosła do 15 punktów i wydawało się, że Novimex Polonia pewnie dowiezie zwycięstwo do końca. I w tym momencie zaczęło się robić gorąco. Żubry Białystok rozpoczęły pogoń za Polonią. Na minutę przed końcem był remis po 66.
Decydujące sekundy miały dramatyczny przebieg. Faulowany Maciej Żmudzki stanął na linii rzutów wolnych. Trafił tylko raz, jednak ten punkt okazał się na wagę złota. Żubry miały jeszcze ostatnią szansę, lecz rzut Haynesa-Jonesa zza łuku okazał się niecelny. Tym samym Novimex Polonia Leszno zwyciężyła 67:66.
Punkty dla Polonii zdobywali: Szymon Ryżek – 14, Wendell Mitchell – 13, Karol Kankowski – 12, Hubert Pabian – 10, Daniel Soroka – 7, Aleks Najder – 5, Kamil Zywert – 3, Patryk Wilk – 2, Maciej Żmudzki – 1.






