Mieszkaniec Kościana na własne oczy zobaczył, jak jego samochód odjeżdża z parkingu. Za kierownicą siedział kompletnie pijany mężczyzna. Dzięki szybkiej reakcji właściciela pojazdu sprawca kradzieży nie uniknął odpowiedzialności.
Do zdarzenia doszło pod koniec grudnia. Mieszkaniec Kościana wjeżdżał na parking i zauważył, że brakuje jego drugiego pojazdu w miejscu, w którym zwykle stał. Zaskoczony mężczyzna wyszedł na jezdnię, by upewnić się, że nie doszło do pomyłki. W tym samym momencie ktoś właśnie odjeżdżał jego własnym samochodem.
Kilka chwil później pojazd zatrzymał się i zgasł kilkadziesiąt metrów dalej. Właściciel natychmiast ruszył w jego stronę. Drzwi od strony kierowcy były zamknięte, jednak sprawca wydostał się przez drzwi pasażera i podjął próbę ucieczki pieszo. Właściciel pojazdu dogonił mężczyznę i zatrzymał go do czasu przyjazdu patrolu policji.
Sprawcą okazał się 25-letni obywatel Ukrainy. Funkcjonariusze wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło podejrzenia. Mężczyzna miał w organizmie 1,85 promila alkoholu. Tym samym odpowie nie tylko za kradzież pojazdu, ale również za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.






