Były prezes Unii Leszno, Piotr Rusiecki opuścił areszt po czterech miesiącach. Informację jako pierwsza podała Gazeta Wyborcza. Prokuratura postawiła mu zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Prezes firmy Polcopper został zatrzymany na początku października ubiegłego roku. Rusiecki, który w tamtym czasie kierował Fogo Unią Leszno, usłyszał zarzut. Według śledczych, działalność spółki miała polegać na popełnianiu przestępstw przeciwko środowisku, związanych z nielegalnym obrotem i zagospodarowaniem odpadów. W sprawie tzw. mafii śmieciowej zarzuty postawiono też kilkudziesięciu osobom.
Po zatrzymaniu Rusiecki złożył rezygnację z pełnienia funkcji prezesa Unii Leszno. Stanowisko to powierzono Józefowi Dworakowskiemu.
Jak podaje Gazeta Wyborcza, Piotr Rusiecki opuścił już areszt bez poręczenia majątkowego. Nie przyznał się do winy, jednak prokuratura podtrzymuje wcześniej postawione mu zarzuty, a śledztwo nadal trwa.






