GI Malepszy Leszno uległo na wyjeździe zespołowi Rekord Bielsko-Biała w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym Fogo Futsal Ekstraklasy. Tym samym, aby móc walczyć o medale w przyszły weekend muszą wygrać dwa mecze u siebie.
Spotkanie rozpoczęło się od bramki Michała Marka już w trzeciej minucie gry. Leszczynianie odpowiedzieli w 11. minucie, gdy Serhii Malyshko pokonał bramkarza gospodarzy. Do przerwy rezultat nie uległ zmianie i na tablicy wyników widniało 1:1.
W drugiej połowie obie drużyny starały się sforsować obronę rywali, jednak bezskutecznie. Szczęście nie dopisywało zespołów z Leszna, kiedy m.in. Rajmund Siecla trafił w słupek po strzale z rzutu wolnego.
Losy meczu rozstrzygnęły się dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Franco Spellanzon zdobył bramkę dla Rekordu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Leszczynianie w tym momencie nie mieli nic więcej do stracenia i grali z wycofanym bramkarzem. Wynik na 3:1 ustalił Paweł Budniak, kiedy piłka szczęśliwie odbiła się od jego pleców i wpadła do pustej siatki.
Rywalizacja w fazie play-off toczy się do dwóch zwycięstw. Leszczynianie muszą wygrać rewanż w sobotę w hali Trapez, aby móc grać dalej. W takim przypadku w niedzielę, 10 maja rozegrane zostanie trzecie decydujące starcie, również w Lesznie.






