Około godziny 14:15 leszczyńscy strażacy odebrali zgłoszenie, które brzmiało bardzo poważnie – pożar kamienicy przy ulicy Krasińskiego. Trzy osoby miały być poszkodowane. Na miejsce zadysponowano kilka strażackich zastępów, w tym także strażaków z Rydzyny.
Zgłoszenie potraktowano jak każde inne, czyli bardzo poważnie. Na miejscu pojawiły się liczne siły i środki. Strażacy sprawdzili budynek, jednak żadnych oznak pożaru nie stwierdzono.
– Po dojeździe na miejsce pierwszej jednostki zweryfikowaliśmy treść zgłoszenia, sprawdziliśmy mieszkania. Okazało się, że to alarm fałszywy – mówi st. bryg. Jakub Stryjak z Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Lesznie.
Sprawą zajmie się teraz policja, która będzie ustalać tożsamość zgłaszającego. Za wywołanie fałszywego alarmu może grozić kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna w wysokości do 1500 złotych.
Z sytuacją fałszywego zgłoszenia pożaru strażacy spotkali się już na początku kwietnia na ulicy Chrobrego, gdzie niemalże natychmiast ustalono, kim była osoba zgłaszająca. Więcej informacji o tym zdarzeniu TUTAJ.
fot. Maksym Szalkowski
- Stracił prawo jazdy pierwszego dnia obowiązywania nowych przepisów
- Recydywista z Leszna złamał trzy zakazy. Trafił do aresztu
- Zawodnicy Unii wrócili na tor. Pierwsze treningi i plan sparingów
- Radny Łukasz Woźniak utknął w Dubaju. „Na ten moment jest stosunkowo bezpiecznie”
- Miasto ogłosiło przetarg na budowę łącznika do Gronowa






